
Wszystko co tajemnicze, dawne i niezbadane przyciąga poszukiwaczy przygód i szperaczy o zamiłowaniach historycznych. Wielką popularnością stają się odrestaurowane stare forty obronne szczególnie z pierwszej wojny światowej . Jednym z nich jest Fort Gerharda . Położony u ujścia Świny , nad brzegiem pięknej plaży w dzielnicy Warszów. Jeszcze piętnaście lat temu zarośnięty chaszczami , zapomniany przez Boga i ludzi , dzisiaj przyciąga turystów przebywających nad morzem . Można tutaj przeżyć prawdziwą wakacyjną przygodę bo atrakcji w nim mnóstwo. Główną bronią paskudnego Komendanta jest olbrzymia armata, która wita i żegna przybyłych gości. Fort posiada ciekawą ekspozycję historycznych eksponatów , ale zanim je zobaczycie musicie odbyć musztrę i wygłosić przysięgę , która otworzy wam drogę do fortu i jego tajnej broni . Spodziewajcie się najgorszych z możliwych tortur : przysiady , zwroty , pady , żabki – to pestka , tajną bronią są kozy , które Komendant Fortu wypuszcza do zwiedzających . One już dobrze wiedza jak zachęcić turystów do musztry . Podgryzaniom nie ma końca. Trzeba poszperać w kieszeniach i dostarczyć „ tej biologicznej broni „ pożywienia , wtedy jest szansa na bezszwankowe wyjście z opresji. Żartom i zabawom nie ma końca, a na zakończenie czeka nas pachnąca grochówka szefa kuchni i pieczona na ognisku kiełbasa. Całość w pięknej scenerii zamaskowanego fortu z wieloma zakamarkami , starą bronią, porośniętego mchem, pachnącego morską bryzą z którego kątów powiewa wiatr historii, warto się tam wybrać gdy będziecie w pobliżu . Sam Komendant to wbrew pozorom to równy gość , choć trochę porywczy ale o gołębim sercu , na koniec pasuje wszystkich piękną białą bronią – szablą Komendanta, gdyż jak dobrze wiecie tego typu bron ma charakter bardzo oficjalny. Jak ja bym to nazwał? Cóż, ja bym powiedział, że to w tym wypadku militaria na wesoło.


Comments are closed.